piątek, 23 grudnia 2016

ChristmasWeek with Aria 2016 ♥ Day 4 - Jasełka /My Day ♥

by.Daria ♥
Hej :)
Jak tam u Was minął dzień? Mieliście wigilie klasową? :)
U mnie dzień minął bardzo przyjemnie, lecz trochę (ale tylko troszeczkę xd) stresująco, gdyż... Dzisiaj swoją premierę miało przedstawienie - Jasełka, w których brałam udział. 
Jeśli obserwujecie mnie na snapie (daria3451) to widzieliście zdjęcia z wszelkich prób :) 
PS. Z dzisiejszego dnia też zrobiłam mini relacje na snapie, więc zapraszam do obejrzenia, a dla tych co go nie posiadają, mam kilka zdjęć, w których pokażę Wam/zdradzę jak wyglądało przedstawienie. 
Z wszystkich dodanych tutaj zdjęć, tylko dwa są zrobione przeze mnie, a reszta zrobiona jest przez moją koleżankę z klasy - Malwinę, której bardzo dziękuje, że pozwoliła mi je tutaj udostępnić. Pod koniec tego posta dam Wam namiary na Malwinę,więc jeśli jesteście ciekawi, to zostańcie jeszcze przez chwile i doczytajcie ten wpis do końca ;)


Więc tak.
Obudziłam się o 5:50 (tak wiem to bardzo wcześnie :) ). Szczerze? Nie miałam ochoty wstać z łóżka - Było takie cieplutkie ♥. Stwierdziłam jednak, że w końcu kiedyś trzeba wybrać moment i z tego łóżka się wygramolić, więc około godziny 6:20 wstałam. 
Ubrałam się w wcześniej przygotowane przeze mnie ubrania i poszła coś zjeść, aby z pustym żołądkiem do szkoły nie pójść;) Napiłam się herbaty, posiedziałam sobie na telefonie przeglądając Facebook'a. Była 7:00.... 7:15... 7:25.... W końcu nadeszła godzina 7:35 i musiałam zbierać się do szkoły - po drodze jednak musiałam wstąpić do kiosku, gdyż brakło mi torebki na prezent dla wychowawcy. Już się ubrałam w kurtkę,buty,czapkę. Wszystko sobie (niby :D )naszykowałam no i wyszłam z domu. Ide sobię do tego kiosku, wchodzę do niego, kupuję to co mi potrzebne, wychodzę z niego i się okazuje... Że Gapa Daria nie zabrała ze sobą najważniejszego - reklamówki z talerzykami, widelczykami i kubkami, bez których wigilia no tak troche by nie wyglądała na wigilię  :D
Wiec szybko wracam się do domu. Na szczęście sklep był bardzo blisko mojego domu, jednak mimo tego biegłam, aby tylko zgarnąć tą torebke i biec z powrotem do szkoły. :)


Na szczęście do szkoły się nie spóźniłam. ;)
Przyszłam do szatni i na szczęście się okazało, że nie tylko ja przyszłam w ostatniej chwili :D
Po przebraniu sie poszłam z dziewczynami pod salę gimnastyczną, w której miała być próba przez występem +Jasełka
Mi ogólnie było troche nie wygodnie trzymać te wszystkie reklamówki/torebki w ręce, więc poszłam za koleżankami do szatni, w której sie mieliśmy przebrać w kostiumy, a później z tą nieszczęsną reklamówką i prezentami pobiegłam do sali, w której miała się odbyć wigilia klasowa.
Ogólnie osoby, które występowały w przedstawieniu musiały przyjść na godzinę 8:00 na próbę, aby wszystko ostatni raz przed występem przećwiczyć.

Powiem tak, próba nie zaczeła sie o ósmej, a za piętnaście dziewiąta, wiec troche tak sie spóźnili, a poza tym razem z przyjaciółkami zaczęłam się denerwować, gdyż o godzinie dziewiątej zaczynała się wigilia, wiec smutno nam by było, gdybyśmy ją opuściliśmy. Jednak pare minut po dziewiątej pojawił się nasz wychowawca i zabrał nas do sali :)

Na wigilii było naprawdę bardzo miło, ale niestety ja,Agata,Lidka i Gabrysia mogłyśmy spędzić tam tylko 30 min, gdyż musiałyśmy biec na kolejną próbę :( Ale zdąrzyliśmy złożyć sobie życzenia, łamaliśmy sobie opłatki, odpakowaliśmy prezenty, zapiewaliśmy kolędy i zapozowaliśmy do zdjecia, a raczej ja, Gabi i Agata, gdyż był konkurs na najładniej udekorowaną salę. I w dniu wigilii chodziła pani z 5 osobami i sprawdzała sale. Bedąc w naszej, nasz wychowawca stwierdził ze jako iż występujemy i mamy kostiumy to też jesteśmy "ozdobą klasy" :D
Niestety po tym musieliśmy już schodzić na próbę... :(

Przedstawienie zaczeło się o godz 10:40. Powiem Wam, że w ogóle się nie stresowałam:). Naprawdę ;) Umiałam rolę, więc czemu miałam się bać.
Jasełka same w sobie były super i naprawdę śmieszne, tylko niestety zawiodło nagłośnienie. Mikrofony się wyłączały albo były za głośne, wiec trzeba było mówić bez mikrofonu - ja w takiej sytuacji się znalazłam. A dlaczego? Bo kolega, który miał mi podać mikrofon, podał innej osobie, więc musiała dać sobie rade bez niego i.. Chyba dałam radę :)

Powiem Wam, że uwielbiam grać w przedstawieniach, bo nie wiem czy kiedyś wspominałam, ale lubie występować - czy to śpiewając, czy grając. Po prostu bardzo to lubię. Jest to okazja, aby pokazać siebie i to jak się gra w 100% :)

A teraz żeby nie zanudzać Was samym tekstem pokaże Wam zdjęć zrobionych  przez Malwinę :) ♥

Ok, to na tyle.
Było jeszcze więcej zdjęć, ale wybrałam tyle, aby post nie był za długi :)

Tutaj Macie stronki, na którym możecie Malwine znaleźć ♥
Na Facebooku : Malwina Socha
Stronka na Fejsie 
Instagram
Więc serdecznie Was zapraszam :)

A wy opowiedzcie mi jak tam u Was.
Jak wyglądały u Was jasełka i wigilia klasowa :) ♥

Papa
Daria ♥





6 komentarzy:

  1. U nas w tym roku nie było wigilii klasowej.Pewnych sytuacji czasami się nie przeskoczy.
    Odwdzięczam się za każdy szczery komentarz.
    Pozdrawiam,annnathalie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post. Ja już od dwóch lat nie mam Wigilii klasowej, ponieważ nie uczęszczam już do szkoły, ale tak to zawsze miałam. Ciekawe zdjęcia :)

    Pozdrawiam,
    Kinga z black-bird-says.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Po tych zdjęciach widać, że na pewno było bardzo fajnie :D
    http://deliciousfood98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post i piękne zdjęcia :)
    Wesołych!
    Pozdrawiam z bloga http://panidosiaczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie nie ma takiego czegoś jak jasełka w szkole ale wigilia klasowa była bardzo udana :)

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wpis! U nas była wigilia nie klasowa, a szkolna 😉 wszyscy byli po niej zadowoleni :) Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń