sobota, 14 listopada 2015

#PrayForParis


Od rana... Godzina 8:00 włączam TV i widzę...

ZAMACHY WE  FRANCJI.120 OSÓB NIE  ŻYJE, 40 JEST RANNYCH!

Gdy przeczytałam to myślałam że to są jakieś żarty. Naprawdę.
Zaraz po tym weszłam na Interie, WP, Onet. A tam pełno o tym...
Jestem tak zszokowana, że nie wiem jak opisać to, co teraz czuję. Ja, osoba, która nie brała w tym udziału. Ja, która sama boi się na samą myśl o tym, że tyle ludzi zginęło. A co dopiero osoby, które same były tam na miejscu i są ciężko ranni...

Naprawdę, wole nie myśleć co to by było, gdyby nas takie coś spotkało...

Jeśli chcecie w jakiś sposób wspierać Francje (Paryż i każde inne miasto) na Fb, Instagramie,Twitterze wstawcie #PrayforParis. Ja tak zrobiłam :)

To tyle
Wiem, że może to nie post , na który czekaliście, jednak musiałam o tym napisać :(
Tak mną trzepło, że po prostu nie mogłam się powstrzymać, żeby do was napisać.

Mam wielką nadzieję, że ta liczba osób, która zmarła się nie zmieni i chociaż te 40 osób przeżyje.


Trzymam kciuki !
Daria

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz